RSS
wtorek, 28 sierpnia 2012

Jeszcze nie wróciłam, choć wróciłam do siebie nareszcie, na szczęście, po tylu latach tułaczki mam uczucie, że jestem sobą. Nie wiem od kiedy, może od początku tych wakacji jestem w sobie, u siebie, sobą, jestem pojedyncza, jednostkowa, własna taka, swoja i dobrze mi z tym. Bardzo.

A w międzyczasie, ciągle taka pojedyncza, znowu byłam wszędzie, na weselu na zamku, w górach i dolinach, w zieloności, w przeźroczystości, w błękicie i w międzyczasie w Hiszpanii, choć to ciągle Polska, ale upał był taki nieziemski, że się czułam jak w Portofino.

Do Irl wracamy 1 września, a do tego czasu nie czuję się na siłach obiecywać, że będę pisać. Bo na razie chłonę, wciągam w siebie głęboko wrażenia, zapachy, rozmowy, opowieści, i wszystko tam w środku się kotłuje, pracuje, dojrzewa, a na podzielenie się tym wszystkim brak mi dystansu, zbyt blisko to wszystko widzę, każdy detal wyraźny i powiększony ma swoje szczegółowe znaczenie, lecz nie ma jeszcze kontekstu, ogólności, głębi. Nitki opowieści wyciągane teraz za świeże są i będą się rwać i kosmacić, bez początku i końca gmatwać w wielowątkowość, a przecież tego nam wcale nie potrzeba.

Życie jest bowiem porządkowaniem układu zmiennych, nadawaniem znaczenia, układaniem w sens i możliwość, a chaos jest rozpadem, entropią, śmiercią.

13:58, inny_glos
Link Komentarze (3) »
piątek, 10 sierpnia 2012

Jeszcze nie wróciłam, jeszczem zakręcona, nie mogę się otrząsnąć, historie przerastają mnie, albo ja je. Alem się komplementów nasłuchała, jedna taka koleżanka moja, co ją znam od 15 lat to mi nawet seks proponowała, zamarłam jak słup soli, wprawdzie nie widziałam ją 2 lata i ludzie się zmieniąją, ale żeby aż tak? a jeden i drugi taki kolega, to nie mogli uwierzyć, że mam tyle lat ile mam, generalnie zdanie postronnych jest takie, że mam lat 28, co mnie cieszy. W każdym razie ekspresowo odmłodniałam, ale nie wiem, czy to utrzymam, bo po paru historiach czuję się starsza o 10 lat znowu. Jutro znowu z góry, odezwę się jak wrócę.

PS. Polska jest piękna, balsamiczna, łagodna, pachnąca, cudowna, tylko ludzie jakoś tak strasznie biedni wciąż i wciąż.

21:28, inny_glos
Link Komentarze (4) »
piątek, 03 sierpnia 2012

Wessała mnie ta Polska, wciągnęła, wkręciła i jeszcze nie wypluła. Nie mam czasu na bloga, bo wiruję wśród spraw dużych i małych, bywam w Warszawie i we Wrocławiu, wybieram się do Szklarskiej Poręby i do Jeleniej Góry, w góry i nad jezioro.

Napiszę jak będę miała czas.

11:36, inny_glos
Link Komentarze (4) »
stat4u