RSS
niedziela, 17 czerwca 2018

Wpis o kolorze elewacji wzbudził emocje, jakich się nie spodziewałam:D

No co wy, NIEBIESKI brzydki?

A dom Friedy Kahlo?

Image result for frida kahlo house

Albo pierwszy lepszy inny niebieski w Meksyku:

Image result for frida kahlo house

W złym tonie to jak ci się wyrwie 'kurwa' u cioci na imieninach, ale niebieski dom? No co wy!

 

Ten zdaje się był na okładce Vogue'a:

I to taki oczojebitny!

 

My będziemy mieli podobne okna drewniane:

casas coloridas azul

A taki jaśniejszy i bardziej europejski?

casa color azul

Nawet kamienica:

Fachadas!

Amsterdam:

Amsterdam, The Netherlands

I bardziej Skandynawski:

Iceland. Wish I was there by the fire reading g a good book drinking something warm

Ale przyznam się, że najbardziej to ten (poznajecie?)

Moomin House, Naantali, Finland This is on Southern Shore

 

Uważam, że wszystkie domy powinny być malowane na oczojebitne kolory, przyznam się wam szczerze:) zaraz byłoby weselej.

Na boga! My mieszkamy w ex-council house, czyli w byłym domku socjalnym, a nie w dworku polskim.

Przyznam się, że najpierw myśleliśmy o czymś takim:

Smart, stylish painted brick decorating ideas, inspiration and photos to decorate your brick wall with color for family and friends.

 Więc i tak już trochę odpuściliśmy:)

A w maju we Wrocławiu widziałam fioletowy dom i był po prostu BOSKI! Nic wielkiego, post-Gierkowska kostka i cały jego urok w tym kolorze:)

I jak - przekonałam was?

 

 

23:38, inny_glos
Link Komentarze (3) »
czwartek, 14 czerwca 2018

Teraz będę was zamęczać wpisami:D

Jakoś tak mi nieswojo bez reżimu pracowego i wymyślam sobie projekty. Człowiek z domem jest ciągle zajęty, a z domem, ogrodem i dzieckiem to już w ogóle na okrągło. Żebym jeszcze tego poczucia, że nic nie robię nie miała;)

A zatem usuneliśmy tzw. decking czyli drewniane podest (?) z końca ogrodu - Mich chiał go naprawić, ale okazało się, że był całkiem przegniły. 

decking

M skopał mi ziemię i zasiałam trawę jakiś tydzień temu. I trawa rośnie:D Od trzech dni widać malutkie maciupkie traweczki, taki meszek właściwie - wychodzę trzy razy dziennie oglądać.

Chciałam wrzucić zdjęcia z dziś, ale mi się nie chcą ściągać:(

 

17:30, inny_glos
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 czerwca 2018

Milagros pisze, ze plastikowe rynny są dobre - nie czepiają się żadne żyjące organizmy, łatwo czyścić itp. Ale ja mam chyba kompletnego bzika przeciwko temu plastikowi, jak sobie wyobrażę, ile to lat będzie się rozkładać, to mi się słabo robi. Nienawidzę plastiku, wyrzucam go systematycznie z mojego życia - niedawno wyrzuciłam taką plastikową osłonkę na płot udającą żywo-, a raczej martwopłot.

Efektem ubocznym ocieplenia domu będzie możliwość wybrania nowego koloru elewacji - no i tu mamy zagwozdkę. To znaczy przez długi czas nie mieliśmy, bo wymyśliliśmy granatowy dom z czarnymi oknami:D

Na szczęście musimy odczekać te parę miesięcy i zdążył już nam się znudzić, hehe.

Teraz mamy pomysł na niebieski z drewnianymi oknami. Ale czy jasny? Ciemniejszy? Bardziej nasycony? I co wokół okien - na biało? czy ten sam kolor? Pojęcia nie mam na razie.

Na pewno wiemy, że nie chcemy beżu/musztardy/rozmemłanego żółtka - takie są najpopularniejsze kolory w naszej dzielnicy.

A co wy byście wybrały?

20:59, inny_glos
Link Komentarze (5) »
wtorek, 12 czerwca 2018

Mamy wakacje. Tak od dwóch miesięcy nie mamy wykladów, a gdzieś od dwóch tygodni wreszcie wszystkie egzaminy i eseje poprawione, oceny wystawione - mamy wolne tak naprawdę. Tak, wiem, szczęściarze z nas;)

Albo i nie szczęściarze, bo taki tryb pracy bardzo wpływa na wiele sfer. Czyli na przykład na ocenę zdolności kredytowej. Po tej zimie chcieliśmy zrobić ocieplenie, bo dom jest lodowaty (ściany są z betonu bez żadnego ocieplenia), chcemy również wymienić wszytkie okna, bo jak pewno sobie przypominacie są jednoszybowe. Najlepiej te dwie rzeczy robić jednocześnie, jeśli już je się robi, bo wtedy można wysunąć okna do przodu, tak, by położone ocieplenie jakby je otulało i tym sposobem zapobiega się tzw. cold bridge wokół okien, i tak też mieliśmy to zaplanowane. Mamy pieniądze na połowę roboty - czyli np. okna - i chcieliśmy pożyczyć na drugą część no i właśnie bank nam odmówił pożyczki. Bo im się nie sumuje moja pensja - co miesiąc dostaję inną kwotę, a w wakacje prawie nic.

Ups - właśnie dostałam smsa, że dostaliśmy! Tylko rozłożyli nam raty na dłużej - więcej będziemy musieli oddać, ale jakbyśmy spłacili w rok to procenty wyniosą tylko 350e. A mamy szansę oszczedzic więcej na ogrzewaniu. Przez 5 lat całkowity koszt pożyczki wyniósły 1880 - trochę dużo, nie?

No to wychodzi na to, że będziemy mieli cudne okna:)

Trochę się denerwuję tą pożyczką - tak mi wisi nad głową, jeśli wiecie o co mi chodzi. Na rozum sobie kalkuluję, że powinniśmy na tym zyskać - dom będzie cieplejszy i mniej wydamy na ogrzewanie, ale jakiego rzędu to są rzeczywiście oszczędności to trudno powiedzieć.

Stresuje mnie też ten cały remont - okna, drzwi i ocieplenie, trzeba zgrać trzy ekipy, jeszcze tak niefortunnie jedziemy na wakacje do Pl na przełomie lipca i sierpnia (rodzina umówiła się nad Polskim morzem, nie nasza decyzja), mój ulubiony budowlaniec wyjeżdża tuż po tym, jak my wrócimy, być może będzie miał trzy dni - czy starczy czasu na podmurówkę i wyjęcie okien? Czy wszystko uda się zgrać? Ale trzeba to zrobić, chyba wyjścia nie ma, raz i porządnie i będziemy mieli ciepło.

Choć nadal rozważam poczekanie przez rok i uskładanie - za tym rozwiązaniem jest M, który nie chce brać sobie długów na głowę.

A wy co byście zrobiły?

Mamy około 12 tys, potrzebujemy jeszcze 6, ale musimy wziac pożyczkę na 8, żeby mieć na wszelki wypadek więcej, a jak się robi remont takich wypadków jest dużo.

Koszt (dla zainteresowanych) - 7500 okna i drzwi do ogrodu - okna drewniane z potrójną szybą (podobno tylko 4% różnicy w cenie - u nas 300 e, więc daliśmy się namówić). Koszt plastikowych to 4000-5000, ale drewniane można malować:) i nie będziemy ich wymieniać do końca życia w Irl, taką mam nadzieję:) Okna 'kontynentalne', jak oni tu mówią, bo  uchylane i otwierane do środka (tutaj wszystkie otwierają się na zewnątrz), czyli taki polski standard. Okna z Litwy, nota bene, ale firma jest Irlandzka, zobaczymy. Nie widziałam tu Polskiej firmy okiennej, choć działa na przykład przedstawicielstwo Czeskiej, ale jest droższa. Nie chciałam sprowadzać okien z Pl, bo ważna jest instalacja na miejscu, jakby było coś nie tak, nie będę musiała jeździć do Polski by wymieniać.

Ocieplenie - 8700 + 4500 grant od rządu Irlandzkiego, cena obejmuje założenie ocieplenia, wentylacji i wymianę wszystkich rynien i rur kanalizacyjnych, które tutaj biegną na zewnątrz budynku. Byloby taniej o 400 z plastikowymi rurami i rynnami, ale chcemy aluminiowe i żeliwne (stalowe?) - czy ktoś coś wie na temat aluminiowych? Plastik podobno jest gorszy, a poza tym wygląda okropnie i jest nieekologiczny;) Ale muszę się wam przyznać, że pływam tu trochę w ciemności i opieram się o internetowe opinie. Obecnie mamy oryginalne żeliwne, cudne, ale siedemdziesięcioletnie i skorodowane zdeczko, właściwie u progu końca swojego życia, bo powinny być wymieniane tak co 65 lat. Więc i tak musielibyśmy zmieniać, a tak skorzystamy z okazji.

Rury do wglądu:

Chyba wybraliśmy już firmę do ocieplenia - duża, specjalizuje się tylko w tym, ma dobre opinie, wiele lat na rynku, bierze pod uwagę nasze prośby. 

 

16:29, inny_glos
Link Komentarze (3) »
stat4u