RSS
czwartek, 22 listopada 2018

Wełna mineralna mokła w ogródku przed domem. Zaraz, jak się tylko zwinęli zaczął padać deszcz, a raczej zerwała się wichura z ulewami. Dwaj panowie przykryli folią plastkiowe kubły z kołkami do mocowania ocieplenia, siatkę i metalowe listwy, a wełna mineralna sobie stała i namakała. 

Ale zaczęli. ZACZĘLI. Zaliczkę wpłaciliśmy jeszcze w lipcu, okna wstawiliśmy we wrześniu i mieli już zaraz za chwilę, za momencik zakładać nam ocieplenie. A tu cisza. Nie naciskałam za bardzo na tę ciszę, bo w międzyczasie wyniknęła sprawa z elektrownią, która powinna najpierw zabezpieczyć kable, żeby w ogóle goście mogli coś robić z elewacją - urokiem mieszkania w Irlandii sa bowiem kable enegretyki ciągnięte górą, czyli powietrzem, a nie pod ziemią jak w Pl. Wygląda to trochę jak na amerykańskich filmach o suburbiach - plątanina kabli w powietrzu.

 

11:16, inny_glos
Link Komentarze (4) »
stat4u