Blog > Komentarze do wpisu

No i znowu jest chora. Strasznie protestowała rano, uznałam, że jednak za bardzo jak na zwykłą niechęć. No i oczywiście - dwie godziny później stan podgorączkowy. Glut, kaszel, chce być tylko na rączkach (cwaniara się przyzwyczaiła;). Błogosławię naszą pracę, że jednak nie musiałam jej rano dać paracetamolu i do przedszkola. Rodzice są czasami naprawdę zdesperowani, no ale cóż robić, jak 'to jest normalne, że dziecko choruje 10 razy w roku'. Jak się nie ma babci, to nie ma szans pracować, no chyba, że ma się to szczęście i pracę taką, jak nasza, gdzie możemy się wymieniać z M. Oczywiście nie jest lekko, bo robota musi być zrobiona, wykład przygotowany jak trzeba to i o północy, ale nie ma porównania z siedzeniem od 9 do 5 w pracy.

wtorek, 11 września 2018, inny_glos

Polecane wpisy

  • Mo

       

  • Jeśli to starość, to nie wiem

    jak przeżyję następne 40 lat. Pocieszam się, że może to po prostu zmęczenie/niewyspanie/samaniewiemco. Ale nie, to chyba starość (przychodzą mi na myśl te wszys

  • Brexit, parę uwag

    No i wyszli z Europy, czego podobno nikt się nie spodziewał. Ale przecież już od dawna ta biedna część społeczeństwa angielskiego stawała się coraz biedniejsza,

Komentarze
2018/09/11 22:09:20
Mój starszy syn też chorował w przedszkolu co trochę, a młodszy nie. Chodziłam na zwolnienia, po prostu. Wszystko mija, minęło, minie :)
-
2018/09/12 09:20:18
masz ci los...
Dobrze, że możecie się tak wymieniać. Mam nadzieję, że po pierwszych trudnych początkach Morinka odzyska odporność i da radę.
...dawno już nie było nic o dziecku starszym
-
2018/09/12 10:58:44
To prawda, dzieci na początku zwykle łapią infekcje. PO jakimś czasie się uodparniają.
stat4u